wtorek, 15 marca 2016

#15: Ostatni dzień Leny

Kolejny dzień wita bohaterów ulewą. Wycieraczki nie wyrabiają z odławianiem brudnej, oleistej wody. Trzeba zwolnić, trzeba jechać ostrożnie. Kiedy grupa zatrzymuje się pod dachem wypalonej stacji benzynowej, Lena dostrzega w oddali potworny widok. Dwóch Oprawców ściąga z łazika szamoczącą się dziewczynę i zaczyna “przyczepiać” ją do żelaznego krzyża, zespawanego z grubej blachy i stalowych kształtowników. Przy pomocy zwojów drutu kolczastego.

Decyzja jest błyskawiczna. Ekipa podjeżdża bliżej, Lena odstrzeliwuje obu szaleńców, po czym bohaterowie zabierają się za uwalnianie młodej, przerażonej nastolatki. Ma podbite, spuchnięte oko. Twarz pokrywają jej szramy i brud, ale nawet przez nie widać, że jest ładną, młodą blondyneczką o dziewczęcej urodzie, w sam raz na celebrytkę, gwiazdę gównianej muzyki pop. Ubrana jest w kombinezon mechanika. Prawa ręka, którą Oprawcy zdążyli już okręcić drutem kolczastym, obficie krwawi. Ranami i skaleczeniami zajmuje się Kosma. Dziewczyny i Maks próbują wydobyć kim jest i skąd się tutaj wzięła.

Sasha, jak się przedstawia, była rzekomo więziona przez kilka miesięcy w Żelaznym wzgórzu. Pracowała jako mechanik, choć próbowali ją zmusić do innej roboty. Takich jak ona regularnie są zwożone dziesiątki. Część mordują Oprawcy, część jedzie na drugi poziom bunkra - do laboratoriów - skąd nie wraca nikt. Nieliczni zostają przymusowymi robotnikami. Sasha uciekła, bo we wzgórzu niedługo wybuchnie wojna o schedę po Wiktarze. Wiktar jest umierający, lekarze mówili coś o nowotworach z przerzutami. Semańska nie do końca wierzy jej opowieści, ale dziewczyna dość zgrabnie lawiruje od tematu do tematu. Ostatecznie kończy się posiłkiem, opowieścią o planach bohaterów oraz wręczeniem młodej spluwy. Tego ostatniego wkrótce przyjdzie im pożałować.

Plan




Tym razem plan jest banalny. Kosma i Maks, z wygolonymi głowami, jadą w łaziku. Semańska jest ukryta na pace, pod brezentem. Lena ściąga snajpera kryjącego się na dachu komina, kiedy tylko na placu przed bunkrem zacznie się coś dziać. Zaraz potem pakuje się do Auteczka (prowadzonego przez Ewkę) i dołącza do reszty.
Plan w ogóle nie wypala.
Kiedy ekipa jest przed bramą, widzą trupa Wiktara wynoszonego przez Oprawców. Kosma parkuje łazik na końcu garażu, po czym cała trójka chowa się po kątach. Wygląda na to, że ich nieprzyjaciel już wykitował. Teraz pozostaje jedynie kwestia tego, co zrobić z jego bojownikami.
Chwilę później na scenę wjeżdża Auteczko prowadzone przez Sashę. Młoda okazuje się być główną kandydatką do przejęcia władzy po Wiktarze. Przedstawia się jako jego córka, zaś Lenę, prowadzoną przez paskudnie wyglądającego Oprawcę, nazywa córką Króla. Razem ze swoimi stronnikami zaczynają startować do drugiej grupy, której przewodzi stary, brodaty sterydziarz.

Wszyscy przeciwko wszystkim




Sasha wrzeszczy do bohaterów, by zabrali swoje auto i odjechali. Ewka nie żyje, ale oni mogą się zabrać cali i zdrowi - Lena oczywiście zostaje. Bohaterowie obserwują, czekają cierpliwie na dalszy rozwój wypadków. Sasha się wkurwia, grozi, że jeśli w ciągu minuty nie wyjdą z ukrycia, zrobi z nimi porządek. Gregor, brodaty Oprawca, wydaje się być zainteresowany bardziej rozwaleniem Sashy, niż zlikwidowaniem bohaterów.
Po chwili plac zmienia się w pierdolone piekło. Każdy strzela do każdego. Oprawcy masakrują się łomami, siekierami, pogrzebaczami, maczetami, pistoletami, kastetami i deskami z nabitymi gwoździami. Ołów lata gęsto, dziesiątkując walczących. Jako pierwsza obrywa Sasha, ale nie pada trupem - z rozpierduchy wyciąga ją jakiś wierny stronnik (wróci, choć oszpecona tak, że każdy będzie wiedział kim jest). Oprawcy mordują się nawzajem. Gregor chce załatwić Lenę. Dziewczynie na pomoc rzuca się Maks. Broni się zaciekle, odważnie, z całych sił chroni ukochaną przed ciosami strażackiego topora, ale Oprawca jest zbyt silny. Waza po raz kolejny upada - z potrzaskanymi żebrami, rozpłatanym udem, cały pokrwawiony i posiniaczony. Gdy Gregor wznosi siekierę do ostatniego ciosu, dzieje się coś niemożliwego. Lena osłania go swoim ciałem. Oddaje życie za człowieka, który jeszcze dwa tygodnie temu był zabawką, celem, zadaniem. Kiedy topór wbija się w jej ciało, Lena wypowiada jedynie kilka słów o miłości, po czym jej oczy gasną.
Sekret delikatnej cery to masło shea...

Niedługo Gregor cieszy się swoim tryumfem. Jego dawni podwładni robią z niego krwawy ochłap mięsa, zaś całą bitwę kończy Kosma, kręcący działkiem zamontowanym na Auteczku na lewo i prawo. Oprawcy nie żyją, Gregor nie żyje. Wiktar nie żyje.
Nie żyją również Lena i Ewka.
Deszcz zmywa powoli ślady krwi, nie jest jednak w stanie zmyć smutku.
W ciszy, zamyślony, Maks, bezgłośnie łka i wyje.


Droga do domu




Po uwolnieniu ludzi więzionych w Żelaznym wzgórzu, zatankowaniu Auteczka i zabraniu części laboratorium Wiktara (tego, co dało się wrzucić do ciężarówki i zdobycznej przyczepki), grupa wraca do fabryki VW pod Poznaniem. Bohaterowie znajdują dziewczynom ładne miejsce na grób - w morzu zieleni, skryte w cieniu liści zdrowego, rozłożystego dębu. Kosma i Barbara dają Maksowi kilka minut na pożegnanie z Leną, po czym cała trójka wraca do kompanów.
Podróż do Krakowa przebiega spokojnie. Niespokojnie jednak robi się gdy konwój jest nieopodal granic miasta. Do nieba wznosi się słup czarnego dymu. Słychać terkot broni maszynowej. Ku grupie jedzie młody chłopaczek z olbrzymim plecakiem. Zatrzymuje się przed pierwszym pojazdem, po czym mówi do Barbary:
- Nie jedźcie tam. Litewskie wojsko zajęło Kraków. Padają ostatnie barykady. Mają kurwa czołgi, wozy bojowe i masę ciężkiego sprzętu. Uciekajcie, póki jeszcze możecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz